Opublikowano

Metalowe meble warsztatowe a ergonomia pracy

meble warsztatowe metalowe
Aby poprawić ergonomię pracy w warsztacie, trzeba dopasować wysokość blatu do rodzaju wykonywanych zadań, umieścić najczęściej używane narzędzia w naturalnym zasięgu rąk oraz ograniczyć konieczność schylania się, skręcania tułowia i przenoszenia wyposażenia na większe odległości. Znaczenie ma przy tym nie tylko sam stół, lecz cały układ stanowiska: szuflady, szafy narzędziowe, nadstawki, oświetlenie, wózki i miejsce odkładania obrabianych elementów.
Dobrze zaplanowana ergonomia warsztatowa nie polega na ustawieniu jak największej liczby szafek wokół pracownika. Chodzi o stworzenie stanowiska, przy którym kolejne czynności następują po sobie naturalnie. Narzędzie znajduje się tam, gdzie użytkownik odruchowo po nie sięga, materiał trafia na blat bez niepotrzebnego przenoszenia, a gotowy element można odłożyć bez cofania się przez pół pomieszczenia.Właśnie w tym kontekście trzeba oceniać metalowe meble warsztatowe. Ich zadaniem nie jest wyłącznie pomieszczenie narzędzi. Stół wyznacza pozycję ciała, szuflady wpływają na liczbę skłonów, nadstawka porządkuje zasięg rąk, a wózek narzędziowy skraca trasę pokonywaną podczas pracy.Na projekcie różnice bywają niewielkie. Przy stanowisku czuć je już po kilku godzinach.

Spis treści

Najważniejsze informacje

Ergonomiczne stanowisko warsztatowe powinno odpowiadać wzrostowi użytkownika, charakterowi pracy, masie obrabianych elementów oraz częstotliwości sięgania po poszczególne narzędzia. Innego układu potrzebuje monter drobnych podzespołów, innego mechanik pracujący z cięższymi częściami, a jeszcze innego osoba przygotowująca dokumentację techniczną lub duże arkusze.

  • Blat do prac precyzyjnych może znajdować się wyżej niż powierzchnia przeznaczona do zadań wymagających nacisku.
  • Podstawowe narzędzia najlepiej umieścić między wysokością pasa a barków, w zasięgu swobodnego ruchu ręki.
  • Ciężkie wyposażenie nie powinno być regularnie podnoszone ani z podłogi, ani z półki znajdującej się nad głową.
  • Szuflady z pełnym wysuwem ułatwiają dostęp do zawartości bez wkładania ręki w głąb mebla.
  • Wózki warsztatowe pozwalają przemieszczać zestaw narzędzi bez każdorazowego noszenia ich w rękach.
  • Oświetlenie stanowiskowe ogranicza pochylanie głowy podczas pracy z małymi detalami.

Dobra organizacja pracy nie musi oznaczać skomplikowanego systemu. Najczęściej zaczyna się od właściwej wysokości stołu i przeniesienia kilku stale używanych przedmiotów do łatwiej dostępnego miejsca.

Dlaczego ustawienie mebli wpływa na obciążenie organizmu?

Praca warsztatowa rzadko składa się z jednego ruchu. To ciąg powtarzających się czynności: pobranie części, wybór narzędzia, obróbka, kontrola, odłożenie elementu i przygotowanie następnego. Jeżeli każdy etap wymaga dodatkowego skłonu albo obrotu, w ciągu całej zmiany powstają setki ruchów, które nie prowadzą bezpośrednio do wykonania zadania.

Właśnie one bywają najbardziej męczące.

Zbyt nisko umieszczona szuflada zmusza do częstego pochylania. Szafa stojąca za plecami powoduje skręcanie tułowia. Brak miejsca na blacie sprawia, że część narzędzi trafia na podłogę albo sąsiedni regał. Każda z tych niedogodności wydaje się niewielka, dopóki nie zaczyna się powtarzać co kilka minut.

Wyposażenie powinno prowadzić użytkownika przez pracę, a nie zmuszać go do ciągłego dopasowywania pozycji ciała do przypadkowego ustawienia mebli.

Jak dobrać wysokość stołu warsztatowego?

Nie istnieje jedna wysokość blatu odpowiednia dla każdego użytkownika i każdego zadania. Dużo zależy od tego, czy praca wymaga precyzji, nacisku, swobodnego operowania większym przedmiotem czy długiego pozostawania w pozycji siedzącej.

Przy zbyt niskim blacie pracownik wysuwa głowę do przodu i pochyla plecy. Początkowo taka pozycja może nie przeszkadzać. Po kilku godzinach pojawia się jednak napięcie w odcinku szyjnym i lędźwiowym, szczególnie gdy zadanie wymaga skupienia wzroku na niewielkim obszarze.

Zbyt wysoka powierzchnia robocza powoduje z kolei unoszenie barków. Ramiona pozostają napięte nawet wtedy, gdy czynność nie wymaga większej siły. Z czasem zmęczenie przenosi się na kark i przedramiona.

Prace precyzyjne zwykle wykonuje się na wyższym poziomie, ponieważ detal musi znaleźć się bliżej wzroku. Przy montażu wymagającym docisku blat może być niższy, aby użytkownik wykorzystał ciężar ciała zamiast pracować wyłącznie siłą ramion.

To kilka centymetrów różnicy, ale przy stole odczuwa się je natychmiast.

Co daje modułowa konstrukcja stołu?

Modułowość pozwala dopasować stanowisko nie tylko do wielkości pomieszczenia, lecz również do przebiegu pracy. W ofercie KART-MAP znajdują się między innymi stoły warsztatowe dwumodułowe i trzymodułowe, a także przeznaczone do nich nadstawki oraz akcesoria. Taki układ umożliwia rozdzielenie miejsca na narzędzia ręczne, elektronarzędzia, materiały i wyposażenie używane na kolejnych etapach pracy.

Większa liczba modułów nie oznacza automatycznie wygodniejszego stanowiska. Trzy segmenty mają sens wtedy, gdy każdy otrzymuje konkretną funkcję. Jeden może zawierać płytkie szuflady na podstawowe narzędzia, drugi większą komorę na elektronarzędzia, a trzeci miejsce na materiały lub części.

W małym warsztacie lepszy może okazać się układ dwumodułowy z dobrze dobraną nadstawką. Zajmuje mniej miejsca, a jednocześnie pozwala przenieść część wyposażenia nad blat, bez zabierania powierzchni roboczej.

Brzmi prosto, ale właśnie tutaj często powstaje błąd. Kupuje się największy dostępny stół, a później okazuje się, że otwarcie szuflady blokuje przejście, zaś szeroki blat staje się magazynem przypadkowych przedmiotów.

Jaki blat pasuje do codziennej pracy warsztatowej?

Blat powinien być dostosowany do obciążeń, rodzaju zabrudzeń i sposobu używania narzędzi. Inna powierzchnia jest potrzebna przy lekkim montażu, inna przy pracy z imadłem, a jeszcze inna w miejscu, gdzie regularnie pojawiają się metalowe części o ostrych krawędziach.

Wśród stołów warsztatowych KART-MAP dostępne są konstrukcje z blatami o różnych wymiarach. W zależności od warunków eksploatacji powierzchnię roboczą można dopasować do zadań lekkich, montażowych albo bardziej intensywnych.

Nie zawsze największy blat jest najwygodniejszy. Jeżeli użytkownik musi daleko sięgać po element leżący przy tylnej krawędzi, dodatkowa głębokość nie poprawia komfortu. Z kolei zbyt mała powierzchnia szybko zapełnia się częściami, opakowaniami i narzędziami, przez co właściwe zadanie wykonuje się na wąskim skrawku stołu.

Dobrze dobrany blat daje miejsce na pracę oraz bezpieczne odłożenie obrabianego elementu. Nie zachęca jednak do tworzenia stałego magazynu wokół imadła.

Jak nadstawka poprawia dostęp do narzędzi?

Nadstawka wykorzystuje pionową przestrzeń nad stołem, dzięki czemu najczęściej używane wyposażenie może znaleźć się blisko dłoni, ale poza powierzchnią roboczą. KART-MAP oferuje nadstawki przeznaczone do różnych konfiguracji stołów warsztatowych, co pozwala budować stanowisko zgodnie z rzeczywistym przebiegiem pracy.

Sam panel nie rozwiązuje jednak problemu dostępu. O jego funkcjonalności decyduje rozmieszczenie narzędzi.

Klucze i szczypce używane przy niemal każdej operacji powinny znaleźć się w centralnej części, na wysokości swobodnego ruchu ręki. Rzadziej używane akcesoria mogą wisieć wyżej albo po bokach. Ciężkich przedmiotów nie powinno się umieszczać nad głową, nawet jeśli uchwyt technicznie pozwala je tam zamontować.

Nadstawka daje również miejsce na dodatkowe oświetlenie. Dobrze ustawiona lampa ogranicza pochylanie głowy i przybliżanie twarzy do detalu. Źle ustawiona może natomiast rzucać cień dokładnie tam, gdzie odbywa się praca.

Gdzie powinny znajdować się najczęściej używane narzędzia?

Najbliższa strefa stanowiska powinna obejmować narzędzia, po które pracownik sięga wiele razy w ciągu godziny. Najczęściej będą to podstawowe klucze, śrubokręty, szczypce, miary, znaczniki oraz drobne materiały montażowe.

Można umieścić je na panelu nad blatem albo w płytkich górnych szufladach. Decyzja zależy od sposobu pracy. Panel daje szybki podgląd wyposażenia, natomiast szuflada chroni narzędzia przed kurzem i pozostawia spokojniejszą wizualnie przestrzeń.

Druga strefa obejmuje rzeczy używane regularnie, ale nie przy każdej czynności. Dostęp do nich może wymagać lekkiego obrotu albo wyciągnięcia ręki. Wyposażenie stosowane okazjonalnie może znaleźć się w dalszej szafie lub na wyższej półce.

Nie chodzi o to, aby wszystko umieścić blisko. Gdy nad stołem wisi kilkadziesiąt podobnych narzędzi, odnalezienie właściwego również zajmuje czas. Funkcjonalne stanowisko jest selektywne.

Jak szuflady mogą ograniczyć schylanie?

Szuflada może być solidna i pojemna, a mimo to niewygodna. Jeżeli po klucz używany kilkadziesiąt razy dziennie trzeba schylać się niemal do podłogi, jakość prowadnic nie zmienia zasadniczego problemu.

Górne poziomy powinny mieścić najczęściej wykorzystywane narzędzia i drobne akcesoria. Płytka szuflada pozwala objąć zawartość wzrokiem, bez układania przedmiotów jeden na drugim. Głębsze poziomy nadają się do większego wyposażenia, pod warunkiem że jego masa nie utrudnia bezpiecznego wyjmowania.

Przykładem takiego podziału jest oferowana przez KART-MAP szafa narzędziowa wyposażona w dwie górne szuflady. Górna część pozwala rozdzielić mniejsze narzędzia, natomiast znajdująca się poniżej zamykana komora może służyć do przechowywania większego wyposażenia.

Taki podział upraszcza dostęp do rzeczy używanych często i ogranicza potrzebę przekładania całej zawartości szafy w poszukiwaniu jednego elementu.

To niepozorny detal konstrukcyjny. Przy codziennej obsłudze ma jednak bezpośredni wpływ na wygodę i bezpieczeństwo.